+48 790 737 750

kontakt@kancelariamuszynski.pl

brown wooden tool on white surface

Wyrok TSUE w sprawie WIBOR już 12 lutego. Czy złotówkowiczów czeka scenariusz frankowy?

Wielkimi krokami zbliża się 12 lutego 2026 roku – data, która w kalendarzach bankowców i tysięcy polskich kredytobiorców została zakreślona na czerwono. Choć sektor bankowy próbuje przekonać opinię publiczną, że sprawa C-471/24 to jedynie formalność, głębsza analiza prawna sugeruje, że stoimy u progu potężnego przełomu w orzecznictwie dotyczącym kredytów złotowych.

 

Odliczanie do wyroku TSUE w sprawie WIBOR (C-471/24). Dowiedz się, czy banki rzeczywiście mogą czuć się bezpieczne i jakie pytania prejudycjalne mogą pogrążyć sektor bankowy. Sprawdź analizę prawną dotyczącą unieważnienia WIBOR i obowiązków informacyjnych banków.

 

Strategia banków: Cisza przed burzą czy zaklinanie rzeczywistości?

 

Po publikacji opinii Rzeczniczki Generalnej TSUE, sektor bankowy sprawnie wykreował przekaz, według którego wskaźnik WIBOR jest „nienaruszalny”. Skupiono się na fakcie, że Rzeczniczka nie dopuściła bezpośredniego badania samej metodologii wyznaczania wskaźnika przez sądy powszechne. W tej narracji brakuje jednak kluczowego elementu: obowiązków informacyjnych. To, że sam mechanizm wyznaczania stawki jest chroniony unijnym rozporządzeniem BMR, nie oznacza, że banki są zwolnione z rzetelnego wyjaśnienia konsumentowi, jak to zmienne oprocentowanie działa w praktyce. Jeśli bank nie dopełnił staranności w informowaniu o ryzyku, umowa może stać się wadliwa – niezależnie od tego, jak bardzo „zgodny z przepisami” jest sam WIBOR.

 

Dlaczego sprawa C-471/24 to dopiero początek?

 

Prawnicy reprezentujący sektor bankowy często zapominają dodać, że TSUE rozstrzyga konkretne zagadnienia w oparciu o stan faktyczny danej sprawy. W przypadku C-471/24 mówimy o umowie zawartej po 2018 roku. Jednak prawdziwe zagrożenie dla stabilności portfeli kredytowych leży w pytaniach prejudycjalnych, które dotyczą umów starszych oraz specyficznych braków w dokumentacji kontraktowej.

 

Czy rozporządzenie BMR to faktycznie „immunitet” dla banków?

 

Wielu ekspertów wskazuje, że parasol ochronny BMR nie jest tak szczelny, jak przedstawiają to banki. Istnieje ogromna grupa umów zawartych przed 2018 rokiem, które funkcjonują w innej rzeczywistości prawnej. Co więcej, fakt, że wskaźnik jest nadzorowany przez KNF, nie zamyka drogi do badania, czy konkretny konsument został należycie uprzedzony o skali ryzyka.

 

Iluzja bezpieczeństwa: Ruchoma granica odsetek maksymalnych

 

To jeden z najciekawszych wątków prawnych ostatnich miesięcy. Banki często argumentują, że kredytobiorca jest chroniony przez ustawowy limit odsetek maksymalnych. Prawnicy podnoszą jednak ważny argument: skoro wysokość tych odsetek zależy od decyzji RPP (stopy referencyjnej), to ich górna granica jest nieznana. Przedstawianie ich jako „bezpiecznika” może zostać uznane za naruszenie zasady przejrzystości z Dyrektywy 93/13.

 

Statystyczna wojna: Ile spraw o WIBOR jest w sądach?

 

Związek Banków Polskich mówi o ok. 2,5 tys. spraw. Tymczasem dane Ministerstwa Sprawiedliwości sugerują, że ta liczba jest dwukrotnie wyższa. Skąd ta rozbieżność? Wygląda na to, że banki starają się bagatelizować skalę zjawiska, podczas gdy sędziowie krajowi – widząc wagę problemu – masowo wstrzymują wydawanie wyroków w oczekiwaniu na wytyczne z Luksemburga.

 

Ucieczka do przodu: Nagłe zmiany w regulaminach banków

 

Przypadek ING Banku Śląskiego, który wycofał tzw. „dolny próg oprocentowania” oraz wycofanie pytań z TSUE w sprawie C-243/25 po prawdopodobnym zawarciu ugody, daje do myślenia. Czy banki wolą uciąć pojedynczy spór i zrezygnować z zysku, byle tylko nie dopuścić do wydania przez Trybunał wiążącego wyroku na temat konkretnych wzorców umownych?

 

Analiza faktów: Transparentność wskaźnika pod lupą

 

Niepokój budzą również ustalenia Najwyższej Izby Kontroli (NIK) z 2024 roku, która wskazała na niedoskonałości nadzoru KNF nad administratorem WIBOR-u. Brak bezpośrednich kontroli w siedzibie administratora oraz opór spółki GPW Benchmark przed udostępnianiem danych w trybie dostępu do informacji publicznej rzucają cień na „kuchnię” wyznaczania stawek, która – w teorii – powinna być w pełni przejrzysta.

 

Czy czeka nas „Scenariusz Frankowy”?

 

Prawda o WIBOR-ze prawdopodobnie nie okaże się ani tak „idealna”, jak twierdzą banki, ani tak „oczywiście wadliwa”, jak sugerują niektóre Kancelarie. Kluczem do sukcesu w sądach nie będzie walka z matematyką, ale walka o prawo do rzetelnej informacji. Już wkrótce dowiemy się, czy Trybunał Sprawiedliwości UE po raz kolejny stanie po stronie konsumenta, wymuszając na sektorze bankowym cywilizowanie standardów sprzedaży kredytów.

 

Spór o WIBOR, choć dziś postrzegany głównie przez pryzmat miliardowych strat sektora bankowego i potencjalnych zysków kredytobiorców, w rzeczywistości stanowi moment zwrotny w procesie cywilizowania standardów sprzedaży produktów finansowych w Polsce. Przez dekady rynek kredytowy w naszym kraju opierał się na asymetrii informacyjnej – bank dysponował wiedzą i narzędziami, a konsument jedynie obietnicą stabilności, która w zderzeniu z rynkowymi realiami okazywała się iluzoryczna.

 

Starsze kredyty a „widmo” unieważnienia: Brak dostępu do definicji WIBOR

 

Szczególnie interesująco, a dla banków wręcz groźnie, prezentuje się sytuacja kredytobiorców, którzy zaciągnęli zobowiązania przed laty. W przypadku wielu starszych umów, banki w treści kontraktu odsyłały klientów do definicji lub regulaminów wyznaczania stawki WIBOR, które w praktyce były dla przeciętnego konsumenta nieosiągalne. W tamtym czasie administratorzy wskaźnika nie publikowali szczegółowych danych o „kuchni” wyznaczania stawek na ogólnodostępnych witrynach internetowych w taki sposób, jak dzieje się to dzisiaj.

 

Z punktu widzenia prawa ochrony konsumenta i orzecznictwa TSUE, sytuacja, w której kluczowy element umowy (wpływający na wysokość świadczenia) jest oparty o wzorzec niedostępny dla klienta w dniu podpisania umowy, może stanowić o nietransparentności całej klauzuli zmiennego oprocentowania. Jeśli kredytobiorca nie mógł zweryfikować, na jakiej podstawie bank wylicza jego odsetki, otwiera się prosta droga do argumentacji o abuzywności takiego zapisu. Dla wielu „starszych” złotówkowiczów może to oznaczać nie tylko usunięcie samego wskaźnika (tzw. „odwiborowanie”), ale nawet unieważnienie całej umowy, analogicznie do spraw frankowych. Brak realnego dostępu do informacji o metodologii WIBOR w momencie zawierania transakcji to potężny argument, którego bankom niezwykle trudno będzie odeprzeć przed sądem.

 

Koniec ery „kreatywnej” sprzedaży

 

Jeżeli TSUE podzieli wątpliwości polskich sędziów, banki zostaną zmuszone do definitywnego porzucenia modelu sprzedaży opartego na lakonicznych oświadczeniach o „ryzyku zmiennej stopy”. Cywilizowanie standardów oznacza w tym kontekście:

  • Transparentność kredytów: Konsument musi rozumieć nie tylko to, że rata może wzrosnąć, ale również dlaczego tak się dzieje i na ile wskaźnik taki jak WIBOR jest podatny na czynniki niezależne od realnego obrotu pieniądzem.

  • Realną ochronę, nie fasadowe informacje: Instytucje takie jak „odsetki maksymalne” nie mogą być dłużej używane jako marketingowy listek figowy, jeśli ich konstrukcja w rzeczywistości nie gwarantuje żadnego bezpiecznego pułapu kosztów.

  • Przeniesienie ciężaru ryzyka: Dotychczasowy model, w którym niemal 100% ryzyka zmiany stóp procentowych spoczywało na barkach kredytobiorcy, staje się w świetle europejskiego prawa ochrony konsumenta nie do utrzymania.
     

Strach przed „unijnym batem” a ewolucja oferty kredytowej
 

Widać już pierwsze efekty tego pro-konsumenckiego zwrotu. Gwałtowne prace nad ustandaryzowaniem umów kredytowych, toczące się debaty o upowszechnieniu stałego oprocentowania na cały okres kredytowania, czy nagłe gesty banków wycofujących niekorzystne klauzule z regulaminów - to nie efekt „dobrej woli” zarządów. To wynik realnego lęku przed unijnym wymiarem sprawiedliwości i powtórką losów kredytów frankowych.

 

Bez presji ze strony złotówkowiczów, polski rynek kredytów hipotecznych prawdopodobnie jeszcze przez dekady tkwiłby w modelu, w którym zysk banku jest chroniony klauzulami „dolnego progu”, a strata konsumenta pozostaje nieograniczona. Wyrok TSUE, bez względu na jego ostateczną treść, już teraz wymusił na bankach autorefleksję i rozpoczęcie procesu, którego efektem będzie bezpieczniejszy, bardziej przewidywalny i przede wszystkim uczciwszy rynek kredytowy.

 

W tej perspektywie walka o WIBOR to coś więcej niż spór o wskaźnik – to walka o to, by status „klienta” w banku faktycznie oznaczał partnerstwo, a nie jednostronną zależność od skomplikowanych i nietransparentnych mechanizmów finansowych

 

FAQ – Najczęściej zadawane pytania

 

1. Czy po wyroku 12 lutego WIBOR automatycznie zniknie z umów?

 

Nie. Wyrok TSUE wytycza kierunek interpretacji prawa. Każdy kredytobiorca będzie musiał dochodzić swoich roszczeń indywidualnie przed sądem krajowym, wykazując np. błędy informacyjne banku.

 

2. Czy TSUE może zakazać stosowania WIBOR-u?

 

Trybunał nie ma kompetencji do likwidacji wskaźnika jako takiego. Może jednak uznać, że sposób jego implementacji do umów konsumenckich naruszał unijne dyrektywy o ochronie konsumenta.

 

3. Jaka jest różnica między sprawą C-471/24 a C-630/25?

 

Pierwsza dotyczy głównie umów zawartych pod reżimem rozporządzenia BMR. Druga (C-630/25) dotyka starszych kredytów i kładzie większy nacisk na to, czy banki powinny informować, że wskaźnik opiera się na deklaracjach banków, a nie na realnych transakcjach.

 

4. Co oznacza „kaskada danych” w kontekście WIBOR-u?

 

To trzystopniowa metoda wyznaczania stawki. Jeśli nie ma realnych transakcji między bankami (co zdarzało się często), stawka jest wyznaczana na podstawie deklaracji banków (tzw. kwotowania wiążące). To właśnie ten "hipotetyczny" charakter stawki budzi największe kontrowersje prawne.

 

5. Czy warto teraz pozywać bank o WIBOR?

 

Większość sędziów obecnie zawiesza postępowania do czasu uzyskania odpowiedzi z TSUE. Warto skonsultować swoją umowę z moją Kancelarią, aby ocenić ryzyko i sprawdzić, czy bank dopełnił obowiązków informacyjnych.

 

6. Czy możliwe jest całkowite unieważnienie kredytu złotowego (zlikwidowanie umowy)?

 

Tak, jest to jeden z możliwych scenariuszy, wzorowany na sprawach frankowych. Jeśli sąd uzna, że klauzula zmiennego oprocentowania (oparta o WIBOR) jest abuzywna, a po jej usunięciu umowa nie może być dalej wykonywana, może dojść do tzw. upadku umowy. Wówczas strony muszą sobie zwrócić to, co wzajemnie świadczyły (czyli bank oddaje wpłacone raty i prowizje, a kredytobiorca jedynie czysty kapitał).

 

7.Dlaczego brak dostępu do definicji WIBOR na stronie internetowej jest tak ważny?

 

Zgodnie z unijnym prawem, konsument musi mieć możliwość zapoznania się ze wszystkimi istotnymi warunkami umowy przed jej podpisaniem. Jeśli bank odsyłał do „Regulaminu stawek referencyjnych”, którego nie załączył do umowy, a którego nie dało się łatwo znaleźć w internecie (co było normą w starszych kredytach), to taki zapis może zostać uznany za niedozwolony. Konsument nie może być związany mechanizmem, którego nie mógł zweryfikować.

 

8.Co różni sytuację „starszych” kredytobiorców od tych, którzy podpisali umowy niedawno?

 

Kredytobiorcy z umowami sprzed 2018 roku są w o tyle lepszej sytuacji procesowej, że ich umowy nie podlegają pod „parasol ochronny” rozporządzenia BMR. W ich przypadku łatwiej argumentować, że sposób wyznaczania wskaźnika był nietransparentny i nie podlegał realnemu nadzorowi państwowemu, co zwiększa szanse na podważenie umowy.

 

9. Czy banki mogą się bronić argumentem o „odsetkach maksymalnych”?

 

róbują, ale jest to argument słaby procesowo. Eksperci wskazują, że odsetki maksymalne są zmienne i zależne od decyzji RPP. Jeśli bank twierdził, że stanowią one bezpieczny „sufit” kosztów, a nie wyjaśnił, że ten sufit może się dowolnie podnosić, mógł wprowadzić klienta w błąd co do rzeczywistego ryzyka wzrostu raty.

09 lutego 2026
bust beside columns

Wierzę, że wiedza daje wolność wyboru, a dobrze przygotowana strategia to połowa sukcesu.

Nie czekaj na 'odpowiedni moment' – stwórz go sam. Zapraszam Cię do kontaktu z moją Kancelarią:  opowiedz mi o swojej sprawie a ja wykorzystam całą swoją wiedzę i doświadczenie, abyś mógł spać spokojnie. Bo każdy ma prawo do spokojnego snu!

KONTAKT Z KANCELARIĄ

Design: Wojtek Królik - krolikart.pl